|
Redaktor: K.Komolubi
|
|
05.09.2008. |
|
Tak się składa, że najbliższy wyjazdowy mecz Cartusii w Gdyni z Bałtykiem będzie spotkaniem zaprzyjaźnionych zarówno drużyn jak i grup kibiców. Od wielu lat datuje się bliska współpraca obu klubów a w szczególności kibiców. Na początku lat 90 zespół Cartusii po czasach słabej gry powoli zaczął piąć się w IV ligowej tabeli w górę. W czasie tym kartuski zespół zasilili zawodnicy z gdyńskiego klubu tacy jak Janusz Kanabaj, Olek Cybulski, Dariusz Skrzypczak, Bartek Wrona, Karol Złonkiewicz czy Artur Omeljaniuk.
Cartusia w edycji rozgrywek 2004/2005 awansowała do III ligi z dorobkiem 92 pkt. i w tabeli wyprzedziła właśnie Bałtyk Gdynia z 61 pkt. W tych rozgrywkach kartuski zespół dwukrotnie zwyciężył Bałtyk w Gdyni 4:2 (bramki Hartman 2, Borowski i Pawłuszek po 1 dla Cartusii oraz Rosiński i Figura po 1 dla Bałtyku) a w Kartuzach 2:1 (Hartman i Borowski po 1 oraz Figura 1 dla Bałtyku). Od tego czasu zespoły nie miały okazji spotkać się w walce o ligowe punkty, a skład III Cartusii zasiliła dalsza grupa wychowanków Bałtyku takich jak Filip Żemojtel czy Błażej Adamus. W tym czasie kartuski zespół prowadzili trenerzy blisko związani z gdyńskim klubem jak Andrzej Bussler, Mieczysław Gierszewski, Jarosław Kotas czy ostatnio Adam Adamus. Właśnie osoba obecnego trenera Adama Adamusa kojarzy się zarówno dla Cartusii jak i Bałtyku z największymi sukcesami. Rozpoczynający pracę trenerską w I ligowym Bałtyku w edycji 1980/1981 Adam Adamus zajął z zespołem najwyższą pozycję w historii klubu (6 miejsce w I lidze) i podobnie w Cartusii w edycji 2006/2007 zajął w III lidze 7 miejsce z dorobkiem 44 punktów (największe osiągnięcie klubu) i na dodatek podopieczni Adama Adamusa byli najskuteczniej grającym zespołem na wyjazdach. W poprzednim sezonie trener Adamus wprowadził do III ligi Zatokę Puck (awans z I miejsca) i po roku przerwy ponownie prowadzi kartuski zespół w nowej III lidze. Faworytem niedzielnego spotkania wydaje się być drużyna gospodarzy prowadzona przez Jerzego Jastrzębowskiego jednakże przebudowany zespół Cartusii w ostatnim spotkaniu pokazał coraz lepszą grę. Przyjaźń przyjaźnią wygrana musi być po naszej stronie.
|